środa, 29 stycznia 2014

reach for the stars

Szał na gwiazdy dopadł mnie już dawno temu, przynajmniej jakieś dwa lata wstecz. Najpierw szaleństwo na punkcie kropkowych tkanin, wyjazdy do Poczdamu, bo niestety w PL dopiero od niedawna można zakupić tkaniny w jakże popularne dziś groszki, kwiatki, gwiazdki. Pierwsze przywiezione z zagranicy metry materiału w gwiazdki leżały sobie spokojnie na regale, były ładne, nie wiedziałam co z nimi począć. Kiedy zaszłam w ciążę, pierwszą rzeczą jaką uszyłam dla Piotrusia była poducha w kształcie gwiazdy. Wcześniej na życzenie klientki powstał księżyc w formie zawieszki, oczywiście z gwiazdkami. Później przy kompletowaniu wyprawki już się posypało - bodziaki, najlepiej w gwiazdki, legginsy w gwiazdki, a jak dorwałam w TK Maxxie kombinezon w gwiazdy i to za 50 zł, to już byłam w pełni szczęścia ;)
Chciałabym wrócić do pierwotnego planu, o którym pisałam w pierwszym poście. Będzie zatem trochę o wystroju wnętrz, pokażę Wam jak mieszkamy ;)Mam nadzieję, że nie moje stałe czytelniczki nadal będą tu zaglądać :*











Zdjęcia moje oraz z Pinterest

7 komentarzy:

  1. Cuda, cuda!!! Po wypłacie (tej od męża) zgłaszam się po coś dla Mikołaja;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze czekam na mężową wypłatę ;)

      Usuń
  2. pięknie macie!!! przepięknie! jak gwiazdy mieszkacie ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Gwiazdy są mega!!! Myślę nad takim tematem przewodnim na roczek właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam gwiazdy, będą latawce, moja nowa miłość :)

      Usuń
  4. Ja też popadłam w gwiazdkową manię, one są takie cudowne!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Blogging tips